Od premiery ostatniej pełnoprawnej odsłony kultowej serii RTS Blizzarda, gry StarCraft 2 minęło już prawie 15 lat. Dopiero co informowaliśmy o tym, że polskie Archon Studio otrzymało prawa do stworzenia systemu bitewnego oraz gier planszowych, a tu okazuje się, że, jak podaje koreański serwis „Asia Today”, o współpracę z Blizzardem zabiegają jedne z największych koncernów z branży elektronicznej rozrywki – NCSoft, Nexon, Netmarble oraz Krafton. Stawką jest możliwość opracowania i wydania na całym świecie nowych gier opartych na popularnym uniwersum.
Koreańskie firmy mają różnorodne wizje na przedstawienie świata Terran, Zergów i Protossów. Każda ze stron zaoferowała Blizzardowi inną propozycję:
- NCSoft – twórcy popularnych MMO, jak m.in. Lineage czy Guild Wars, chce postawić na gatunek RPG – najprawdopodobniej w odmianie sieciowej (MMO).
- Nexon – znane z m.in. The First Descendant i The Firtst Berserker: Khazan, podobno przedstawił Blizzardowi swoją „unikalną” interpretację świata StarCrafta, ale szczegóły projektu na ten moment pozostają tajemnicą
- Netmarble – specjaliści od mobilnych produkcji (w tym Game of Thrones: Kingsroad) chcą stworzyć tytuł przeznaczony na smartfony
- Krafton – firma odpowiadająca za kultowego PUBG (Playerunknown’s Battlegrounds), zaproponowała produkcję gry bazującą na własnych, sprawdzonych rozwiązaniach. Czyżby StarCraft battle royale?
Nikogo chyba nie powinno dziwić, że to właśnie przedstawiciele koreańskich firm odwiedzili centralę Blizzarda, w Irvine, w Kalifornii, by osobiście spróbować przekonać właścicieli marki do swoich pomysłów. W Korei Południowej StarCraft od lat jest czymś więcej niż tylko grą. To narodowy fenomen, swego rodzaju religia, esportowi zawodnicy zgromadzeni wokół strategicznego hitu Blizzarda zajmują jedne z najwyższych miejsc w rankingach, rocznie wygrywając na turniejach astronomiczne sumy nagród, liczone w dziesiątkach, a nawet setkach tysięcy dolarów. Jednak Amerykanie ostrożnie podchodzą do tematu.
Co ciekawe, Blizzard prawdopodobnie wcale nie zamierza pozostawać biernym jeśli chodzi o StarCrafta – w ubiegłym roku Jason Schreier, dziennikarz i autor popularnych książek branżowych (m.in. „Krew, pot i piksele”) ujawnił, że firma od 2022 roku pracuje nad nowym projektem z RTS-owego (Real-Time Strategy – Strategia Czasu Rzeczywistego) uniwersum StarCrafta, który znowu ma być strzelanką. Jeżeli te informacje znalazłyby potwierdzenie w rzeczywistości, byłaby to już trzecia próba (po projektach: Ghost i Ares) stworzenia gry FPS w świecie tej kultowej strategii. Za projekt rzekomo odpowiada Dan Hay, były producent serii Far Cry.
Miłośnicy kultowego uniwersum Blizzarda nie mają lekko – często spotykało ich rozczarowanie: StarCraft: Ghost (zapowiedziany w 2002) oraz StarCraft: Ares (anulowany w 2019) nigdy nie ujrzały światła dziennego. Jednak tym razem może wielka machina wreszcie ruszy pełną parą. Blizzard niedawno udostępnił klasyczne gry serii na platformie Game Pass, zapowiedział crossover z Hearthstone oraz ujawnił plany dostarczenia systemu bitewnego i gier planszowych z polskim Archon Studio. Czy to znaki zwiastujące powrót długo oczekiwanego uniwersum, czy jedynie drobne ukłony w stronę fanów?
Miejmy nadzieję, że Blizzard wykorzysta potencjał, a StarCraft powróci w glorii i chwale, dostarczając swoim wiernym miłośnikom kolejnych setek, a może nawet tysięcy godzin świetnej zabawy, na jaką w końcu zasługują.