Agencja Wavemaker udostępniła nam wyniki swojego cyklicznego badania VideoTrack 9, z których wynika, iż za dostęp do serwisów streamingowych również wolimy płacić BLIKIEM.
Płatności mobilne BLIK są niezaprzeczalnym liderem płatności w e-commerce, które Polacy wybierają najchętniej i najczęściej, BLIK już dawno pokonał tutaj karty płatnicze.
Mocno zyskują też w ostatnich kwartałach przelewy na numer telefonu P2P czy płatności zbliżeniowe BLIKIEM w sklepach stacjonarnych. Powoli przychodzi czas na płatności powtarzalne BLIK do regulowania opłat za subskrypcje. Przynajmniej tego oczekują rodacy.
Dla 40% badanych płatności BLIKIEM za dostęp do serwisu streamingowego jest wygodniejszą opcją niż przelewy czy karty, do tego zyskuje ta forma w porównaniu z rokiem ubiegłym, kiedy przelewy i karty tracą. Przelewy wiadomo są uciążliwe, co do kart, nie każdy chce ich dane zostawiać w serwisach, a nie każdy też zna wygodne w tym temacie rozwiązanie w postaci wirtualnych kart, na przykład w Revolut.
Aktualnie żaden z TOP5 najpopularniejszych serwisów streamingowych w Polsce (zaraz do nich przejdziemy), nie oferuje na dziś płatności powtarzalnych BLIK. To globalne platformy, od których ciężko oczekiwać, że z osobna będą podpisywać umowy z kolejnym pośrednikiem w Polsce, w tym wypadku Autopay i tpay (na razie jedyni agenci rozliczeniowi, którzy obsługują płatności powtarzalne BLIKIEM).
W tym momencie BLIKIEM można płacić na przykład za dostęp do WP Pilot, ale tylko w jednorazowej formie na miesiąc, z kolei w MEGOGO tylko z góry za trzy lub sześć miesięcy. Już po tych serwisach widać, że niezbyt chętnie będzie wdrażana w Polsce opcja dedykowana subskrypcjom, a więc płatności powtarzalne BLIKIEM.
Zresztą same banki dość mozolnie się do tego zbierają, na ten moment tylko PKO Bank Polski, ING Bank Śląski, Bank Millennium oraz Banki Spółdzielcze je wspierają.
Idźmy więc dalej, jeśli chodzi o modele subskrypcji, Polacy najchętniej wybierają miesięczne okresy, z pewnością dlatego, iż umożliwiają dowolną zmianę serwisu. Aczkolwiek roczne abonamenty nieznacznie zyskały na popularności od zeszłego roku.
Jak wygląda aktualnie wspomniane TOP5 serwisów streamingowych wideo w Polsce? Niezmiennie mamy tu dwie ligi – w pierwszej samotnie Netflix, którego najchętniej wybiera trzech na czterech badanych, w drugiej lidzie przoduje MAX – 27%, Prime Video – 24%, Disney+ – 23% i CANAL+ – 13%.
Pozycję Netfliksa w Polsce potwierdza nie tylko ilościowa przewaga, odsadza on konkurencyjne serwisy w szeregu wymiarów, w tym m.in. pod względem sympatii i lojalności e-widzów. Netflix to ulubiona streamingowa marka 7 na 10 klientów inwestujących w wideo (mowa tu o różnych modelach płatności), kolejny w takim rankingu Max ma 22 proc. wskazań, a trzeci, Prime Video (znów, po awansie o 4 punkty proc.) – 16 proc.
Na koniec zerknijmy na przywiązanie do tych platform z jednej strony, a z drugiej do płatnej telewizji.
Okazuje się, że dostawcy płatnej telewizji nie mają się na razie czego obawiać, subskrybenci serwisów stremingowych wybierając dostęp do kolejnego serwisu, prędzej zrezygnują z obecnie posiadanego niż z abonamentu w kablówce lub platformie cyfrowej. Nie bez znaczenia zapewne jest tu fakt, że coraz popularniejszy jest wśród takich dostawców model oferowania w ramach dostępu do telewizji, również dostępu do serwisów streamingowych – jeden rachunek za wszystko, często też z możliwością opłacenia go… BLIKIEM.
—
Badanie VideoTrack 9 agencja Wavemaker realizowała metodą CAWI na grupie 1662 widzów internetowych pod koniec lutego 2025 r.
Źródło: Wawemaker.
Stock Image from Depositphotos.