Skip to main content

W ramach pierwszej rezolucji, dotyczącej polityki zagranicznej UE, europosłowie wsparli w środę poprawkę, w ramach której Tarcza Wschód i Bałtycka Linia Obrony stają się sztandarowymi projektami UE służącymi wspieraniu odstraszania i pokonywaniu potencjalnych zagrożeń ze wschodu.

W drugiej rezolucji dotyczącej obronności, PE z zadowoleniem przyjął fakt, że w tzw. białej księdze uwzględniono postulaty budowy Tarczy Wschód i ponownie udzielił poparcia dla Bałtyckiej Linii Obrony.

Choć europosłowie PiS poparli poprawki, to jednak wstrzymali się od głosu w głosowaniu nad całą rezolucją dotyczącą polityki zagranicznej i zagłosowali przeciwko rezolucji dotyczącej obronności. Europosłowie PO poparli oba dokumenty.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

KO się cieszy, PiS alarmuje o niebezpiecznych zapisach

Europoseł KO Michał Szczerba ocenił, że PE „jasno pokazał, w jakim kierunku idzie polityka bezpieczeństwa i obronności, popierając i uznając za kluczowe projekty, jakimi są Tarcza Wschód i Bałtycka Linia Obrony”.

— Niestety nasi koledzy z PiS inaczej postrzegają kwestię bezpieczeństwa. Apelowałam wczoraj do kolegów ze wszystkich opcji politycznych, do wszystkich polskich europosłów, aby ponad podziałami stanęli po stronie bezpieczeństwa, stanęli po stronie Polek i Polaków. Niestety interesy partyjne są ważniejsze od interesów obywateli — oświadczył na konferencji.

Europosłowie PiS z kolei na swojej konferencji prasowej tłumaczyli, dlaczego nie poparli oby dokumentów. Szef delegacji ugrupowania Adam Bielan podkreślił, w przyjętych dokumentach znajduje się „szereg bardzo niebezpiecznych dla Polski zapisów”.

— W skrócie oddają one kontrolę, gdyby zostały zrealizowane oczywiście, nad polską armią oraz nad polskim przemysłem zbrojeniowym w ręce urzędników Komisji Europejskiej. Bardzo często tych samych urzędników, którzy wielokrotnie w ciągu ostatnich lat mylili się w sprawie zagrożenia płynącego z Rosji — podkreślił.