Przyglądając się dzisiejszej konferencji prasowej można było odnieść wrażenie, że Nancy Faeser odniosła ogromny sukces w walce z nielegalną imigracją w Niemczech. Już na początku przyznała sobie tytuł menedżera, mówiąc: „Polityka migracyjna to nie pole do rzucania haseł, lecz zadanie menedżerskie”.
Przekonywała, że dziś Niemcy są krajem, który inwestuje w integrację i wykwalifikowaną siłę roboczą z zagranicy, choć niemieckie firmy wciąż cierpią na brak rąk do pracy, a niemieckie gminy i powiaty wciąż walczą z dużym problemem migracyjnym.
Spadek składanych wniosków azylowych
Z danych przedstawionych przez Federalne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wynika, że liczba wniosków azylowych spadała w ostatnim czasie. W porównaniu do 2023 roku, w ubiegłym roku liczba wniosków azylowych spadła o niemal 30 proc. W pierwszym kwartale 2025 r. było ich zaledwie 32,6 tys. (wobec 64 tys. rok wcześniej).
Zobacz również:
To zdaniem minister efekt m.in. kontroli granicznych oraz nowych regulacji unijnych (GEAS), które zakładają przeprowadzanie procedur azylowych już przy zewnętrznych granicach UE. Z raportu, który dziś przedstawiono, wynika, że w ubiegłym roku przeprowadzono w Niemczech ponad 20 tysięcy deportacji – o 55 proc. więcej niż dwa lata wcześniej.
W ciągu 17 miesięcy niemiecka policja federalna odnotowała 86 tysięcy prób nielegalnego przekroczenia granicy, zatrzymała dwa tysiące przemytników i zawróciła 50 tysięcy osób.
Co z pushbackami na polskiej granicy?
Interia zapytała niemiecką minister o sprawę cofania na granicy m.in. z Polską, nielegalnie przybywających do Niemiec imigrantów. „Na naszej granicy mamy wspólne zespoły śledcze, oznacza to, że polscy funkcjonariusze współpracują z niemieckimi i to działa bardzo dobrze, w przeciwnym razie nie mielibyśmy tak dobrych wyników”.
Dopytana o to, co stanie się, jeśli Polska nie zgodzi się na odsyłanie takich osób do Polski, Nancy Faeser odpowiedziała, że podczas obecnych rozmów koalicyjnych uzgodniono, że mechanizmy takie będą przeprowadzane przy porozumieniu z sąsiadami.
Zobacz również:
Jednak według naszych informacji sprawa nie do końca jest rozwiązana i wciąż jest tematem spornym między chadecją a socjaldemokratami. CDU i CSU chcą jedynie konsultować się ze swoimi sąsiadami w sprawie pushbacków, socjaldemokraci chcą takie decyzje wspólnie podejmować ze swoimi europejskimi partnerami.
Niemcy otwarci na fachowców z zagranicy
Niemiecka minister chwaliła dziś działania rządu Olafa Scholza co do polityki migracyjnej w kontekście wykwalifikowanych pracowników. Jej zdaniem od 2021 roku liczba wiz wydanych w celach zawodowych wzrosła o 77 proc. – z 97 tysięcy w 2021 do 158 tysięcy w 2023 roku.
Rok 2024 przyniósł jeszcze lepsze wyniki, bo mowa o 172 tys. osób, które otrzymały pozwolenie na pracę w Niemczech. Zdaniem raportu spraw wewnętrznych ten wzrost jest spowodowany uproszczeniem procedur migracyjnych i cyfryzacją całego systemu, który skrócił czas oczekiwania na pozwolenie na pracę.
Uchodźcy z Ukrainy
Dzisiejsza konferencja szefowej resortu spraw wewnętrznych była okazją do zaprezentowania danych dotyczących uchodźców z Ukrainy. Od początku rosyjskiej inwazji do Niemiec przybyło ponad 1,66 mln osób z Ukrainy. Obecnie mieszka ich tam 1,25 mln, prawie 60 proc. osób, które przyjechały do Republiki Federalnej Niemiec to kobiety.
Również w tym temacie toczy się intensywna debata na temat wsparcia dla Ukraińców. Przyszły kanclerz Friedrich Merz chce obniżyć im świadczenia o 20 proc. do poziomu, jaki otrzymują uchodźcy z innych krajów. Chadecy są zdania, że przyszły rząd powinien skoncentrować się na większej integracji Ukraińców na rynku pracy, ponieważ do tej pory pracę znalazło tu zaledwie 25 proc. uchodźców, którzy przyjechali tu Ukrainy.
Tomasz Lejman