Skip to main content
PolskaWiadomości

Decyzja Trumpa „rozłoży” polskie firmy? „Nie pomaga”

Autor 3 kwietnia 2025Brak komentarzy

W 2017 roku prezydent Andrzej Duda podarował księciu Williamowi i księżnej Kate serwis kawowy wyprodukowany w Bolesławcu. Ceramikę na Dolnym Śląsku kupował także Pentagon. Przez lata do Bolesławca spływały zamówienia z całego świata, a znacząca ich część ze Stanów Zjednoczonych. Jeszcze 15-10 lat temu ok. 80-90 proc. produkcji Zakładów Ceramicznych Bolesławiec trafiało na rynki zagraniczne, z czego połowa na amerykański.

Donald Trump nakłada cła. Jak poradzą sobie polskie firmy?

Pandemia nieco zmieniła proporcje, a teraz pojawiają się nowe okoliczności, które mogą postawić Zakłady Ceramiczne w trudniejszym położeniu. Mowa oczywiście o zapowiedziach Donalda Trumpa, który nałożył na produkty z Unii Europejskiej 20-procentowe cła.

„Według wstępnej oceny nowe amerykańskie cła mogą zmniejszyć polski PKB o 0,4 proc., czyli w ostrożnym uproszczeniu straty przekroczą 10 miliardów złotych. Cios dotkliwy i przykry, bo od najbliższego sojusznika, ale go przetrzymamy. Nasza przyjaźń polsko-amerykańska też musi przetrwać tę próbę” – napisał premier Donald Tusk w serwisie X.

Jak z nową sytuacją poradzą sobie słynne Zakłady Ceramiczne w Bolesławcu? Rozmawiamy z prezesem Arkadiuszem Grzesikowskim, który nie wpada w dekadenckie tony.

– Mimo że prezydent Donald Trump od początku swojej kadencji zapowiadał ochronę amerykańskiego rynku i wprowadzenie ceł na import do USA, brak było konkretnych informacji, na jakie towary zostanie wprowadzone cło i w jakiej wysokości. Teraz już wiemy, że wprowadzono 20 proc. cła na wszystkie towary importowane z Unii Europejskiej i zarząd spółki z uwagą analizuje możliwe konsekwencje dla nas jako eksportera – mówi Interii Grzesikowski.

– Na razie nie zaobserwowaliśmy nerwowych reakcji ze strony naszych klientów z USA, a już złożone zamówienia są nieprzerwanie realizowane – zapewnia.

W czwartek w Bolesławcu doszło do wewnętrznego spotkania. Wynika z niego, że decyzja Donalda Trumpa będzie miała wpływ na zamówienia klientów. Z drugiej strony zarząd firmy patrzy optymistycznie, bo amerykańscy klienci nie reagują nerwowo, ale spokojnie rozmawiają. – Zachowujemy umiarkowany optymizm. Będziemy musieli wypracować kompromis, a ten będzie się wiązać z rabatowaniem czy innymi rozwiązaniami. Raz producent pomaga klientowi, raz odwrotnie, więc musimy się uzupełniać – mówi Grzesikowski.

Ceramika z Bolesławca. Mniej produktów trafia do USA niż lata temu

Co ciekawe, mniej więcej od czasów pandemii, rynek amerykański nie jest już numerem jeden, jeśli chodzi o sprzedaż produktów Zakładów Ceramicznych Bolesławiec. Obecnie dominujący jest rynek krajowy, który stale się rozwija.

– Sprzedajemy na nim ponad połowę naszych wyrobów. Obecnie wyraźnie obserwujemy bardzo dynamiczny wzrost sprzedaży krajowej poprzez nasz sklep internetowy wpierany przez nasze własne sklepy stacjonarne. Pozwala nam to spojrzeć optymistycznie na zawirowania w USA i mamy nadzieję na uzupełnienie ewentualnego spadku sprzedaży za Oceanem sprzedażą krajową – uważa Grzesikowski.

– Podział rynków i kanałów sprzedaży znacząco się u nas zmienił na przestrzeni 5-7 lat. Kiedyś rynek USA był rzeczywiście dominujący, ale w ostatnim czasie doszło do zmian. Rynek USA wciąż jest dla nas bardzo ważny i np. do dużych sieci handlowych sprzedajemy 50 proc. naszego eksportu do USA. Dodatkowo działamy intensywnie w Unii Europejskiej i na Dalekim Wchodzie – przekonuje Grzesikowski.

Jak słyszymy, mocniejsze postawienie na eksport produktów wytwarzanych w Bolesławcu znalazło się w biznesplanie prezesa, który pełni tę funkcję od pół roku. Czy ten plan uda się zrealizować w kontekście ostatnich ruchów administracji amerykańskiej? – Chciałbym uzyskać na rynkach zagranicznych podobną dynamikę sprzedaży jak na rynku krajowym, ale oczywiście ostatnie decyzje prezydenta Trumpa nam nie pomagają – przyznaje Grzesikowski.

Zakłady Ceramiczne Bolesławiec są jednym z największych producentów ceramiki stołowej ręcznie formowanej i ręcznie zdobionej unikalną w świecie techniką stempelkową. Historia Zakładów sięga początków 1946 roku. Sama „ceramika bolesławiecka” produkowana jest w Bolesławcu i okolicach od XIV wieku.

Łukasz Szpyrka

Hennig-Kloska w „Graffiti” o awanturze w Sejmie: Prawicy puszczają nerwyPolsat NewsPolsat News

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?