Skip to main content

Władze wykonawcze UE mają ogłosić wyniki trzech trwających od roku postępowań w sprawie naruszeń aktu o rynkach cyfrowych (DMA), dwóch w przypadku Apple i jednego dotyczącego Mety. Oczekuje się, że obie firmy otrzymają grzywny, pierwsze takie wydane na mocy DMA. Decyzje powinny zostać ogłoszone dopiero pod koniec tygodnia.

W zeszłym miesiącu Donald Trump, prezydent USA, oświadczył, że DMA — rozporządzenie określające zasady działania firm technologicznych na rynku europejskim — zostanie dokładnie ocenione przez Amerykanów, co może doprowadzić do nałożenia ceł odwetowych. Podejście to zyskuje na popularności.

— Nie chodzi tu tylko o grzywny. Chodzi o to, że Komisja uderza w odnoszące sukcesy amerykańskie firmy tylko dlatego, że są amerykańskie, jednocześnie patrząc na chińskich i europejskich rywali przez palce — mówi osoba zaznajomiona z przebiegiem dochodzenia w sprawie Mety, której, podobnie jak innym osobom cytowanym w artykule, przyznaliśmy anonimowość, aby mogła swobodnie się wypowiadać.

Oczekuje się, że 2 kwietnia Stany Zjednoczone ogłoszą kolejną falę ceł handlowych. Mogą być one wymierzone w unijne przepisy, które Amerykanie uważają za bariery pozataryfowe, w tym akt o rynkach cyfrowych.

Podczas gdy decyzje wydane na podstawie DMA są formalnie kontrolowane przez dyrekcję do spraw konkurencji KE, w unijne planowanie komunikacji i harmonogramu decyzji zostało zaangażowane szersze środowisko biznesowe, jak mówi osoba zaznajomiona z tą sprawą.

Maros Sefcovic, komisarz do spraw handlu, udał się w zeszłym tygodniu do Waszyngtonu wraz z Bjornem Seibertem, wysokim rangą doradcą przewodniczącej Komisji Ursuli von der Leyen. Przeprowadzili tam rozmowy na temat eskalacji sporu między USA a UE.

Konferencja Marosa Sefcovica, europejskiego komisarza do spraw handlu i bezpieczeństwa gospodarczego. Bruksela, 10 marca 2025 r. EPA/OLIVIER HOSLET / PAP

Konferencja Marosa Sefcovica, europejskiego komisarza do spraw handlu i bezpieczeństwa gospodarczego. Bruksela, 10 marca 2025 r.

Na początku marca przedstawiciele Apple spotkali się z szefem gabinetu Sefcovica, Berndem Biervertem, aby lobbować w Komisji na temat poglądów firmy i omówić akt o rynkach cyfrowych, jak wynika z protokołu spotkania.

Z urzędnikami dyrekcji do spraw handlu spotkała się firma Spotify, która wiedzie prym wśród przeciwników Apple, aby omówić kwestie związane z prawem cyfrowym.

USA i Europa będą mimo wszystko współpracować

Chociaż groźba ze strony Waszyngtonu z pewnością ma pewne znaczenie, nie jest ona najważniejszym czynnikiem przy ustalaniu grzywien, jak zdradza osoba zaznajomiona z myśleniem Komisji. Większa znaczenie mają inne czynniki, w szczególności zupełna nowość regulacji.

Według osób zaznajomionych z tą sprawą władze wykonawcze UE mogą nałożyć grzywnę na Apple w związku z zapisami dotyczącymi deweloperów, które uniemożliwiały im przekazywanie ofert użytkownikom iPhone’ów.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Z kolei oddzielne dochodzenie w sprawie domyślnych ustawień przeglądarki Apple może zostać zawieszone, ponieważ zmiany wprowadzone przez producenta iPhone’a w zeszłym roku spotkały się z pozytywnym przyjęciem ze strony konkurencyjnych twórców przeglądarek.

Meta zostanie ukarana grzywną za narzucanie użytkownikom warunków korzystania z ich danych osobowych — działanie, które może naruszać RODO.

Komisarz Teresa Ribera, która jest odpowiedzialna za sprawy konkurencji, uda się w tym tygodniu do Waszyngtonu, aby wziąć udział w corocznym globalnym zjeździe prawników antymonopolowych. W środę Ribera spotka się ze swoimi odpowiednikami w amerykańskim departamencie sprawiedliwości i Federalnej Komisji Handlu (FTC).

Pomimo napięć handlowych unijni urzędnicy podkreślają, że nadal istnieje szerokie porozumienie między rządem USA a UE w sprawie potrzeby dalszego egzekwowania prawa wobec sektora Big Tech. FTC rozpocznie w przyszłym miesiącu postępowanie przeciwko Mecie. Natomiast rządowy pozew o monopolizację przeciwko Apple, złożony za poprzedniej administracji, pod rządami Trumpa wciąż jest w toku.