Skip to main content
Polska

„Europa będzie musiała klęknąć na kolana przed Trumpem i negocjować”. Ekspert o cłach

Autor 4 kwietnia 2025Brak komentarzy

Donald Trump ogłosił wyższe cła na towary importowane z całego świata. Czy wojna handlowa zapoczątkowana przez prezydenta USA wywoła światowy kryzys i drożyznę? Na to pytanie odpowiadali goście programu „Lepsza Polska„. 

Idą ciężkie czasy, idą czasy w których nic nie będzie pewne i historia już pokazała, że ci, którzy najbardziej cierpią na takich wojenkach, to są zwykli ludzie: konsumenci, którzy idą kupić podstawowe rzeczy do sklepu i nagle okazuje się, że te ceny szaleją. Za wojnę na górze zapłacą ci na dole – wskazał europoseł Nowej Lewicy Krzysztof Śmiszek

ZOBACZ: Cła Trumpa oczami Rosji. Media podkreślają tylko jedno zdanie

Zgodził się z tym również inny gość programu ekonomista SGH i kandydat na prezydenta Artur Bartoszewicz. 

– W momencie kiedy rozpoczyna się używanie tego typu narzędzi blokujących wymianę handlową, skutkiem tego jest pogorszenie sytuacji gospodarczej w poszczególnych państwach, a pogorszenie to skutkuje właśnie taką sytuacją, gdzie firmy, które nie są w stanie sprostać nowy m wyzwaniom upadają, a jak upadają firmy, to znikają też miejsca pracy, a za nimi pojawia się bieda – wskazał. 

Unia Europejska odpowie na cła Trumpa? „Jest przygotowana”

Z kolei zdaniem ekonomistki i kandydatki na prezydenta Joanny Senyszyn decyzja Trumpa nie oznacza, że „świat się rozpadnie”.

– Nie przywiązywałabym aż tak wielkiej wagi do tego, co mówi Trump, ponieważ do tej pory jego pomysły mają przydatność do spożycia od paru godzin do paru dni. Dzisiaj zapowiada cła, ale to nie znaczy, że za tydzień nie dojdzie do wniosku, że ceł nie będzie – ceniła. 

ZOBACZ: Cła Trumpa wpłyną na ceny sprzętu? Unia Europejska szykuje odwet

Jak podkreśliła, UE jest przygotowana na cła odwetowe i negocjacje. – Jeśli nie dojdzie do porozumienia, to jak rąbniemy Ameryce cła odwetowe i jak inni też to zrobią, to już są szacunki, że mniej więcej 880 miliardów dolarów zapłacą za to amerykańscy podatnicy – wskazała. 

– Donald Trump rzucił kości na stół, on dzisiaj patrzy, jaka jest reakcja i się zastanawia. Ja bym nie wykluczył, że dojdzie do zmian – zgodził się z przedmówczynią europoseł PiS Waldemar Buda

– Ja nie trywializowałbym jednak możliwości UE. Pamiętajmy, że to trzecia gospodarka świata. Po drugie na jej terenie mieszka prawie pół miliarda ludzi, dosyć zamożnych. Jak sobie popatrzymy na świat to jesteśmy najbogatsi, albo prawie najbogatsi na świecie. Wielkie amerykańskie firmy np. cyfrowe mają tutaj interesy. My też potrafimy położyć coś twardego na stole – podkreślił Śmiszek. 

UE za słaba na Trumpa? „Będzie musiała klęknąć na kolana”

Śmiszek uważa, UE jest w tym przypadku bardziej rozsądna. – Nie jest tak rozchwiana jak administracja Trumpa, który zmienia zdanie od sasa do lasa w ciągu kilku godzin. Spokojnie to obserwuje, ale swoją bazookę ma – dodał.

Unia Europejska jest zapyziała, więc w żaden sposób nie będzie reagowała w takim tempie, w jakim reagują Stany Zjednoczone. Dopóki Unia Europejska zareaguje, to koszty tej relacji się pojawią – skontrował Bartoszewicz. 

ZOBACZ: Media alarmują po decyzji Trumpa. „Ameryka nie jest już przyjacielem”

Jak podkreślił, wojna gospodarcza między USA a Europą trwa już od lat. – 25 lat stękania nad rozwojem i udawaniem, że UE i próbę udowodnienia, że w jakikolwiek sposób będzie z nimi rywalizowała na świecie. Europa nada rozważa to, czy będzie gasić pożar, bo świat płonie, czy będzie realizowała swoje ideologiczne marzenia. Unia Europejska zachowuje się jak ktoś, kto stoi w wiadrze i próbuje się w tym wiadrze podnieść. To jest absurdalne – porównał kandydat na prezydenta. 

– Jutro niestety (UE) będzie musiała klęknąć na kolana przed Trumpem i negocjować wszystko, co zostanie przedłożone przez Trumpa – stwierdził. 

„UE będzie musiała wysyłać śpiwory dla biednych Amerykanów”

Zdaniem Budy Trump został zmuszony do podjęcia decyzji o nałożeniu ceł w związku z sytuacją gospodarczą w kraju.

– Każdy, kto był w stanach w ostatnich latach, może przejechać 100 metrów od Nowego Jorku i już widzi, jaka tam jest bieda i jakie są tam problemy strukturalne. Nie ma się co dziwić, że Trump to zrobił, bo rzeczywiście on działa w interesie własnego kraju. W zasadzie prawdopodobnie nie było innego rozwiązania – powiedział. 

– No rzeczywiście niedługo Unia Europejska będzie musiała śpiwory dla tych biednych Amerykanów wysyłać pod rządami Trumpa – zażartowała Senyszyn.

Czytaj więcej