Wojna na Ukrainie sprawiła, że Rosja została wykluczona z wielu projektów. Wcześniej była ważnym partnerem kosmicznym zarówno NASA, jak i Europejskiej Agencji Kosmicznej.
Europejska Agencja Kosmiczna ogłosiła, że Airbus został wybrany do zaprojektowania i budowy nowej platformy lądowania dla łazika ExoMars Rosalind Franklin. Misja, której start zaplanowano na 2028 rok, ma na celu poszukiwanie śladów życia na Marsie. Nowa platforma zastąpi anulowany rosyjski lądownik Kazachok, którego użycie zostało porzucone po wybuchu wojny na Ukrainie.
Rosalind Franklin to przełom, którego desperacko potrzebujemy
Łazik Rosalind Franklin będzie pierwszym europejskim pojazdem, który przeprowadzi odwierty na głębokość do 2 metrów pod powierzchnią Marsa. Ma to kluczowe znaczenie, ponieważ materiały ukryte pod powierzchnią są chronione przed intensywnym promieniowaniem oraz ekstremalnymi warunkami atmosferycznymi panującymi na planecie. Oprócz poszukiwania śladów życia, misja ExoMars będzie testować kluczowe technologie niezbędne do przyszłych eksploracji planetarnych, takie jak autonomiczna nawigacja i analiza próbek na miejscu.
Zespół inżynierów Airbusa w Wielkiej Brytanii opracuje mechaniczne, termiczne i napędowe systemy platformy, zapewniając bezpieczne lądowanie łazika na powierzchni Czerwonej Planety w 2030 roku. Platforma obejmie strukturę lądującą, potężny system napędowy do ostatniej fazy hamowania oraz stabilizatory, które pozwolą utrzymać pojazd w odpowiednim położeniu po lądowaniu.
Lądowanie na Marsie to jeden z najbardziej skomplikowanych elementów misji. Proces wejścia w atmosferę i opadania na powierzchnię potrwa jedynie sześć minut. W tym czasie system spadochronów oraz silniki hamujące spowolnią platformę z prędkości 45 m/s do mniej niż 3 m/s tuż przed dotknięciem powierzchni. Następnie dwie rampy rozłożą się po obu stronach lądownika, umożliwiając łazikowi wybór najbezpieczniejszej trasy zejścia na grunt.
Początkowo ExoMars miał korzystać z rosyjskiej rakiety Proton oraz lądownika Kazachok, jednak współpraca ESA z Roskosmosem została zerwana po inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku. Zmusiło to ESA do przedefiniowania misji i znalezienia nowych partnerów. Teraz łazik zostanie wyniesiony w przestrzeń kosmiczną na pokładzie amerykańskiej rakiety dostarczonej przez NASA, a jego lądowanie będzie możliwe dzięki nowej europejskiej platformie.
Grafika: depositphotos