Skip to main content

Keanu Reevesa powróci w kultowej roli. Wytwórnia Lionsgate potwierdziła, że powstanie „John Wick 5”. Ale to nie koniec niespodzianek dla fanów tej produkcji. W planach jest też film animowany.

„John Wick” to przykład jednej z najbardziej udanych serii z gatunku kina akcji ostatnich lat. Keanu Reevesa („Matrix”) publiczność pokochała w roli niesławnego płatnego zabójcy, który ma niezwykły talent do wymigiwania się z nawet najniebezpieczniejszych sytuacji. Powiązanego ślubami krwi hitmana poznaliśmy wtedy, gdy postanowił zemścić się na ludziach, którzy zabili mu psa będącego jedyną pamiątką po jego zmarłej żonie.
Powstanie „John Wick 5”
Dotąd seria o Johnie Wicku doczekała się czterech części. Finałowe sceny w ostatniej odsłonie nie wskazywały na to, że będzie kontynuacja tej historii. A jednak! Podczas panelu na konwencji branży kinowej CinemaCon w Las Vegas przedstawiciele wytwórni Lionsgate poinformowali, że niebawem zaczną się prace nad piątą częścią.
W rolę reżysera ponownie ma się wcielić Chad Stahelski. Producentami zaś znów będą Basil Iwanyk i Erica Lee. A co najważniejsze Keanu Reeves ma zagrać Johna Wicka. 
– Keanu, Chad, Basil i Erica nie wróciliby z kolejną częścią, gdyby nie mieli w zanadrzu czegoś naprawdę fenomenalnego i świeżego do opowiedzenia o tych postaciach i tym świecie. Nie możemy się doczekać, aż widzowie zobaczą, dokąd zabiorą ich twórcy – zapewnił dyrektor Lionsgate, Adam Fogelson w rozmowie z portalem Variety.

Nie zdradził jednak szczegółów fabuły. Fogelson ogłosił natomiast, że będzie też animowany film akcji o przeszłości Johna Wicka. Keanu Reeves ma użyczyć głosu bohaterowi, a reżyserią ma się zająć Shannon Tindle. Scenariusz do tego działa już napisała Vanessa Taylor.
– Zawsze byłem zafascynowany anime, które miało na mnie ogromny wpływ, zwłaszcza przy pracy nad serią John Wick. Możliwość stworzenia anime o Johnie Wicku to idealny rozwój tej franczyzy. John Wick to idealny tytuł dla tego medium – anime daje nam potencjał do rozwoju świata, postaci i akcji w niewyobrażalny sposób – stwierdził na koniec swojej przemowy Fogelson.