W Sejmie w środę (2 kwietnia) doszło do awantury po tym, jak Jaroslaw Kaczyński nazwał Romana Giertycha „sadystą”. W następstwie emocjonalnej wypowiedzi wywiązała się kłótnia. Na wydarzenia w parlamencie zareagował już w serwisie X Andrzej Duda, który o całą sytuację zdaje się obwiniać… Donalda Tuska.
„Myślę, że w ramach rozpaczliwej próby odwrócenia uwagi opinii publicznej od fiaska 'kampanii anty-migracyjnej’ premiera Tuska i jego rządu, mamy dzisiaj do czynienia od rana z festiwalem prowokacji chamstwem” – napisał Andrzej Duda w serwisie X.
Prezydent w dalszej części wpisu powiązał dzisiejsze wydarzenia w Sejmie z… 20. rocznicą śmierci Jana Pawła II.
„To planowa próba zmiany tematu i przykrycia porażki ale także zepsucia nastroju i dobrych emocji związanych z 20 rocznicą odejścia św. Jana Pawła II do Domu Ojca. Nie dajcie się! Nie pozwólcie sobie odebrać tego co ważne i przeniknięte Dobrem” – dodał Andrzej Duda.
Awantura w Sejmie. Kaczyński nazwał Giertycha „sadystą”
Przypomnijmy, że Jarosław Kaczyński w Sejmie zaapelował o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia. Prezes PiS chciał omówić „czym jest humanitaryzm w demokracji walczącej”.
Następnie prezes PiS nazwał Romana Giertycha „sadystą”, co wywołało awanturę w Sejmie i przerwę w obradach, którą musiał ogłosić wicemarszałek Zgorzelski.
– Mamy do czynienia z doprowadzeniem do śmierci Barbary Skrzypek poprzez haniebne przesłuchanie. Mamy tutaj na sali głównego sadystę – Giertycha – tłumaczył Kaczyński.
– Zostałem nazwany sadystą przez pana Jarosława Kaczyńskiego – odpowiadał Roman Giertych. Gdy poseł Koalicji Obywatelskiej mówił, prezes PiS zakłócał jego słowa.
– Jarku siadaj spokojnie. Uspokój się – odpowiadał Giertych.
– Nie jestem z tobą na „ty” łobuzie! – krzyczał Kaczyński.
Potem posłowie PiS wykrzykiwali w kierunku Giertycha słowo „morderca”. W następstwie tych okrzyków Giertych zapowiedział złożenie zawiadomienia.