Skip to main content
ŚwiatWiadomości

Łamią prawo, ryzykując życiem. Tak Polacy „bawią się” na turystycznej wyspie

Autor 2 kwietnia 2025Brak komentarzy

Według maderskich służb cytowanych we wtorek przez regionalną telewizję RTP Madeira łamiący zakazy urlopowicze narażają się nie tylko na kary finansowe, ale również ryzykują zdrowiem i życiem. W sytuacji uruchomienia akcji ratunkowej, jak dodają media, to właśnie winowajcy są obciążani kosztami działań ratowników.

Jednym z miejsc, na które pomimo zakazów przedostają się turyści, jest Vereda do Pico do Areeiro, czyli szlak prowadzący na usytuowany w centrum wyspy szczyt Areeiro. Na ujawnionych przez regionalną telewizję nagraniach oraz filmach opublikowanych w internecie słychać, że wśród nieposłusznych turystów są głównie cudzoziemcy, w tym Polacy.

Na szlaku tym w czwartek zginął niemiecki turysta, który spadł w ponad 200-metrową przepaść. Według świadków wypadku na krótko przed tragedią wczasowicz robił sobie zdjęcie na stromym zboczu.

Zobacz również:

Madera. Turyści ignorują przepisy. Zapłacą za akcję ratowników

Tego samego dnia ratownicy zostali skierowani na szlak Ponta de Sao Lourenco, na wschodzie Madery, aby udzielić pomocy zranionej w nogę polskiej turystce. Regionalne władze nie sprecyzowały czy wypadek nastąpił z winy wczasowiczki.

Od stycznia na Maderze obowiązują kary za uruchomienie akcji ratowniczej, która została podjęta na skutek winy turysty. Stanowią one równowartość kosztów organizacji akcji ratowniczej, w tym m.in. wynajęcia śmigłowca do poszukiwań i kosztów pracy pilotów oraz ratowników.

Średni koszt trwającej godzinę akcji ratowniczej przy użyciu śmigłowca na tym portugalskim archipelagu przekracza 1200 euro.

Zobacz również:

Miller w „Gościu Wydarzeń”: Czarzasty siedzi w przedszkolu na nocniczku i wrzeszczyPolsat NewsPolsat News

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?