Skip to main content

Widzowie znali go z roli pana Winta, zabójcy z filmu „Diamenty są wieczne” o Jamesie Bondzie. W środę, 12 marca zmarł Bruce Glover, 92-letni gwiazdor „Chinatown” i „Ghost World”. Informację tę potwierdził jego syn – również aktor – Crispin Glover.

Bruce Glover nie żyje. Gwiazdor filmu „Diamenty są wieczne” miał 92 lata
Crispin Glover, odtwórca roli George’a McFly’a w „Powrocie do przyszłości”, zamieścił na Instagramie post, w którym pożegnał swojego ojca, Bruce’a Glovera. Do wpisu załączył rodzinna fotografię, na której widzimy, jak siedzi na kolanach taty.
Bruce Glover zmarł w wieku 92 lat – na początku maja bieżącego roku obchodziłby 93. urodziny. Widzowie znają go najlepiej z kreacji pana Winta, który w „Diamenty są wieczne” polował na agenta 007 odgrywanego przez Seana Connery’ego („Twierdza”). Na filmie o Jamesie Bondzie z 1971 roku jego filmografia się nie kończy.

Urodzony w Chicago aktor wystąpił również u boku Jacka Nicholsona („Lśnienie”) i Faye Dunaway („Bonnie i Clyde”) w kryminale neo-noir „Chinatown” w reżyserii Romana Polańskiego, w którym obsadzono go jako „człowieka z nożem”. Znalazł się też w obsadzie horroru „Czarnoksiężnik II”, czarnej komedii „Ghost World” ze Scarlett Johansson („Avengers”) oraz produkcji „Śmiertelna wyliczanka” z gatunku kina grozy.
Razem z synem zagrał w 2014 roku w polskim dramacie Łukasza Barczyka pod tytułem „Hiszpanka”, gdzie powierzono mu rolę Stanisława I. Kubryka.