Skip to main content

Według ośrodka analitycznego DeepState od 1 do 31 marca rosyjskie wojsko zajęło 133 km kw ukraińskiego terytorium — to najniższy wynik od czerwca 2024 r.

Zdaniem ekspertów ofensywa zaczęła wyczerpywać się już zimą, a na sytuację, którą obserwujemy teraz, składa się kilka czynników. Ukrainie udało się spowolnić natarcie rosyjskiej armii dzięki innowacyjnej taktyce.

„Kreml oczekuje, że Stany Zjednoczone przymkną oko”

Od lipca ubiegłego roku tempo postępów rosyjskiej armii w Ukrainie rosło z każdym miesiącem i osiągnęło szczyt w listopadzie. Rosja zajęła wówczas 725 km kwadratowych.

W grudniu rosyjskie siły zbrojne zajęły 401 km kw ukraińskiego terytorium, 321 km kwadratowych w styczniu i 189 km kwadratowych w lutym. Zwolniła w szczególności rosyjska ofensywa na miasto Pokrowsk w obwodzie donieckim, która była jedną z najbardziej widocznych w ostatnich miesiącach.

Według BBC, lecz także według samych ukraińskich żołnierzy, Ukrainie udaje się powstrzymywać Rosjan dzięki zręcznemu łączeniu wykorzystania dronów oraz wojsk lądowych. Takie podejście znacznie zwiększyło straty rosyjskiej armii w pojazdach opancerzonych.

Według DeepState niskie tempo natarcia wojsk rosyjskich w marcu nie oznacza, że dojdzie do zawarcia porozumienia rozejmowego z Ukrainą. Działania ofensywne są kontynuowane na kilku kierunkach jednocześnie.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Rosja odbiła także prawie całe terytorium, które Ukraina zajmowała w obwodzie kurskim.

Nie zmienia to faktu, że na innych odcinkach frontu Rosja nie może wykazać znaczących postępów. Tymczasem Putin, który z przekonaniem twierdzi, że wojska rosyjskie mają strategiczną inicjatywę „na całej linii kontaktu”, próbuje opóźnić rozmowy z USA w sprawie zawieszenia broni w Ukrainie. Powiedział, że rosyjska armia zajęła 99 proc. terytorium obwodu ługańskiego, a także ponad 70 proc. terytoriów obwodów donieckiego, zaporoskiego i chersońskiego.

Jak powiedział Putin 28 marca, Rosja „stopniowo, a nie tak szybko, jak chcieliby niektórzy” zmierza do osiągnięcia wyznaczonych celów operacji wojskowej, a naród ukraiński powinien zdać sobie z tego sprawę.

Według źródeł The Moscow Times Kreml oczekuje, że Stany Zjednoczone albo przymkną oko na dalszą ofensywę Rosji, albo wywrą presję na Kijów, by całkowicie wycofał się z okupowanych przez Rosję obwodów.

Ukraiński żołnierz z brygady Azow na linii frontu (zdj. ilustracyjne) Evgeniy Maloletka/Associated Press/East News / East News

Ukraiński żołnierz z brygady Azow na linii frontu (zdj. ilustracyjne)

Sam Putin pod koniec marca dał do zrozumienia przedstawicielom biznesu podczas zamkniętej części kongresu Rosyjskiego Związku Przemysłowców i Przedsiębiorców, że nie oczekuje się szybkiego pokojowego rozwiązania konfliktu z Ukrainą.

Według rosyjskiej gazety „Kommiersant” Putin powiedział, że jeśli Kijów nie uzna Krymu i czterech „nowych regionów” za rosyjskie, Rosja rozpocznie ofensywę przeciwko Odessie i innym ukraińskim terytoriom.

Ekspert: na spowolnienie natarcia Rosjan wpłynęło kilka czynników

Analityk ośrodka analitycznego Defense Express Serhij Zgurec twierdzi, że warunki pogodowe i znaczne straty Rosjan wpłynęły na spowolnienie rosyjskiego natarcia.

— DeepState dokonał strategicznej analizy postępów wroga. Rzeczywiście, w marcu wrogowi udało się zająć 133 km kw terytorium Ukrainy. Jest to najniższy wynik od lata 2024 r. Jest jeszcze inny aspekt — straty okupantów. To ponad 40 tys. osób. Jeśli obliczymy stosunek terytoriów zajętych przez wroga do jego strat, marzec można uznać za miesiąc największych strat wroga w ciągu ponad 1,5 roku działań wojennych — powiedział ekspert w rozmowie z Espreso TV.

Analityk zauważył, że obecnie rozpoczyna się nowa faza wzmożonych działań wojennych.

— Postępy wroga uległy spowolnieniu i jest ku temu kilka powodów. W szczególności trudno jest prowadzić operacje bojowe zimą. Na postępy wroga wpłynęło również znaczne wyczerpanie okupantów na wielu obszarach. Obecnie rozpoczyna się nowa intensyfikacja działań wojennych, po pewnym przegrupowaniu wroga — dodał Zgurec.