Rano mieszkańcom północnego zachodu mogą się dawać we znaki gęste mgły, ograniczające widzialność do 200-300 metrów. Wkrótce się rozproszą, jednak na niebie w wielu miejscach utrzymają się chmury, z których czasem popada słaby deszcz.
Pogoda na 1 kwietnia bez powodów do uśmiechu
Pogodę w naszym kraju ukształtuje wyż Noemi znad Morza Północnego. Jak jednak prognozuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, pogoda nie będzie zbyt przyjazna.
We wtorek będzie pochmurnie w praktycznie całej Polsce, choć miejscami można się spodziewać większych przejaśnień i rozpogodzeń. Słaby, przelotny deszcz może popadać w centrum, na wschodzie i południu. W górach z kolei spadnie deszcz ze śniegiem i śnieg. W najwyższych partiach Tatr i Beskidów pokrywa śnieżna może się zwiększyć o 7 cm.

Pomimo wyżu w ciągu dnia nie będzie cieplej, niż w ostatnich dniach. Termometry pokażą od 10 do 15 stopni Celsjusza, jednak na terenach podgórskich i Wybrzeżu będzie maksymalnie od 5 do 9 stopni.
Wiatrem nie trzeba się zbytnio martwić, ponieważ przeważnie będzie słaby i umiarkowany. Mocniejszy będzie wysoko w górach, gdzie porywy osiągną do 55 km/h (Karpaty) oraz do 70 km/h (Sudety). Tam wiatr może powodować zawieje i zamiecie śnieżne.
Zobacz również:
Na stabilne warunki trudno liczyć
Pochmurna i miejscami mokra aura na południu i południowym wschodzie sprawi, że przez cały dzień warunki będą tam niekorzystne. Z kolei na północnym zachodzie warunki będą obojętne, choć w ciągu dnia przejściowo poprawią się do korzystnych.
W reszcie Polski rano pogoda będzie niekorzystnie wpływać na nasz organizm, po czym z czasem stanie się obojętna i taka pozostanie do wieczora. Tylko na północy wieczorem, kiedy pojawi się więcej chmur, warunki znowu mogą się pogorszyć do niekorzystnych.