Skip to main content

O przekazaniu poinformowała we wtorek Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), która podała, że do zatrzymania mężczyzny doszło dzięki współpracy z polskimi organami ścigania. „Po raz pierwszy od początku inwazji na pełną skalę, na wniosek SBU, rosyjski agent, który pracował przeciwko naszemu krajowi w sferze informacyjnej, został przekazany Ukrainie” – przekazano w komunikacie.

Szef MSWiA, który o te doniesienia został zapytany we wtorek w TVN24 ocenił, że „jest to normalna procedura”. — Do Polski są deportowani podejrzani o przestępstwa, o których my występujemy. Kilka tygodni temu na przykład z Bośni i Hercegowiny deportowano do nas osobę podejrzewaną o koordynowanie aktów dywersji w Polsce, też obywatela Rosji. A jeśli mamy obywatela Ukrainy, na którym zależy Ukrainie, to go deportujemy do Ukrainy. To jest normalna współpraca państw praworządnych, które jeżeli mają osobę, która na ich terenie jest podejrzana o przestępstwa, to o taką osobę występują. To jest rutyna — powiedział Siemoniak.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Zaznaczył, że przekazany mężczyzna powinien zostać osądzony w Ukrainie. — Mam pełne zaufanie, że ukraińskie służby, ukraiński wymiar sprawiedliwości, właściwie się zajmą taką osobą — podkreślił.

Dopytywany o to, czy jest to sukces polskich, czy ukraińskich służb odpowiedział, że nie mówimy o sukcesach, a o dobrej współpracy. — Ukraińcy nam pomagają w różnych sprawach. My pomagamy Ukraińcom. To jest naturalne w sytuacji, gdy przeciwnik jest wspólny, gdy mamy do czynienia z takim sposobem działania — powiedział.

Przypomniał, że rosyjskie służby w ubiegłym roku zlecały przeprowadzanie aktów dywersji w Polsce. — Często to byli niestety obywatele Ukrainy, którzy byli za pieniądze wciągani do tego procederu. Współpraca z Ukrainą dla nas jest absolutnie niezbędna — zaznaczył.

SBU: Polska przekazała agenta z otoczenia przyjaciela Putina

Ukraińskie media piszą, że zatrzymany i wydalony z Polski do Ukrainy agent to „ekspert polityczny” i „propagandysta” Kyryło Mołczanow. Został deportowany i znajduje się w areszcie śledczym w Kijowie.

„Zgodnie z materiałami śledztwa został zwerbowany i pracował jednocześnie dla dwóch służb specjalnych kraju agresora: FSB (Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji) i rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego. Na polecenie okupantów dyskredytował Ukrainę na arenie międzynarodowej i pracował nad destabilizacją sytuacji wewnętrznej w krajach partnerskich naszego kraju” – zaznaczyła SBU.

W komunikacie wyjaśniono, że w 2022 r. Mołczanow wyjechał z Ukrainy do Rosji, gdzie stał się jednym z kluczowych ideologów projektów medialnych Kremla. Był również częstym gościem programów politycznych w rosyjskiej telewizji.

Medwedczuk, prorosyjski polityk ukraiński, został zatrzymany w kwietniu 2022 r. podczas próby ucieczki z Ukrainy i przekazany Rosji w ramach wymiany pięć miesięcy później. Był uważany za głównego lobbystę interesów Kremla w Ukrainie, a o jego zażyłości z Kremlem świadczy fakt, że Putin jest ojcem chrzestnym jego córki.