Skip to main content

Ci, którzy próbują zniszczyć muzeum Pamięć i Tożsamość w Toruniu, mówią o różnorodności; świadczy to o ogromnym zakłamaniu – powiedział w środę prezydent Andrzej Duda. Wyraził nadzieję, że ta placówka zostanie „obroniona przez tych, którzy chcą ją mieć”.

CZYTAJ WIĘCEJ:

– Prezydent ostro krytykuje ustawę o tzw. mowie nienawiści: To próba budowania języka na kłamstwie i blokowania wypowiedzi

– Poruszające wspomnienie prezydenta Dudy: Kiedy Jan Paweł II żegnał się z nami na krakowskich Błoniach, to łzy lały mi się jak grochy

Prezydent w wywiadzie dla Telewizji Trwam powiedział, że inicjatywy ojców redemptorystów „wzbudzają wściekłość i agresję w środowiskach liberalno-lewicowych, lewackich – przede wszystkim”.

Wzbudzają wściekłość, bo służą człowiekowi, podtrzymaniu i krzewieniu prawdziwych wartości. Jeżeli mówimy o jakiejś misji publicznej, to media założone przez ojców redemptorystów tę misję w realny sposób realizują. Te dzieła są więc zwalczane i będą zwalczane. Rzecz polega na tym, aby w sposób umiejętny ich bronić

— mówił prezydent Duda.

Podkreślił, że ci, którzy „próbują zniszczyć, pozbawić je podstaw egzystencjalnych” Muzeum Pamięć i Tożsamość im. św. Jana Pawła II, jednocześnie mówią o różnorodności.

Proszę zobaczyć, jaki to jest stopień zakłamania

— wskazał Duda.

Tolerancyjni jesteście? Dlaczego nie pozwalacie pokazać państwa polskiego od strony fundamentu? Przecież czas istnienia państwa polskiego liczymy od chrztu Polski. To dlaczego nie chcecie pozwolić, aby w nowoczesny, przystępny, atrakcyjny dla dzieci i młodzieży sposób, pokazać to, że profil chrześcijański prześwietla nas, naszą mentalność, tożsamość? Czemu nie chcecie pozwolić pokazać, że to nasz pień kulturowy?

— pytał prezydent RP.

Podkreślił, że był ostatnio w muzeum Pamięć i Tożsamość. Jak dodał, leży ono w pięknym miejscu nad Wisłą w Toruniu.

Można się tam zrelaksować, odpocząć, skupić. To jest rzeczywiście nie tylko bardzo piękne, ale i ważne miejsce. Wierzę głęboko, że nie tylko ono się obroni, ale zostanie obronione przez tych, którzy chcą je mieć

— podsumował prezydent.

kk/PAP