Skip to main content

Dzisiejsza pozycja Moskwy w Serbii opiera się głównie na trzech zjawiskach: kwestii statusu Kosowa, zależności energetycznej i prorosyjskiej orientacji społecznej, nawet po agresji na Ukrainę.

Według mediów Serbia jest jednym z niewielu krajów europejskich, które pozwoliły oficjalnym rosyjskim mediom (Sputnik, Russia Today, obecnie RT) działać na swoim terytorium. Co więcej, niektóre z najchętniej oglądanych serbskich stacji telewizyjnych o zasięgu ogólnokrajowym, takie jak Happy TV, mają wyspecjalizowane codzienne programy, których treść służy rosyjskiej propagandzie. Niedawno Serbia zbliżyła się do Rosji także poprzez rozważane ustawodawstwo.

Model rosyjski

Jeśli Serbia kiedykolwiek przyjmie ustawę o zagranicznych agentach, pierwszą zarejestrowaną osobą powinien być Aleksandar Vulin, wicepremier. Na tle polityków na Bałkanach Vulin ulega wpływom Rosji w najbardziej jawny sposób. Nie tylko tego nie ukrywa swojej rusofilii, ale wręcz się nią chwali. W poprzednich latach był ministrem obrony, ministrem spraw wewnętrznych, a następnie dyrektorem Agencji Bezpieczeństwa i Informacji, z której odszedł w listopadzie 2023 r., ponieważ nie chciał, aby „zachodnie mocarstwa” nałożyły sankcje na Serbię z jego powodu.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Przypomnijmy, że Rosja jest obcym państwem, a Serbia nie nałożyła sankcji na Moskwę po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę, chociaż jako kraj kandydujący do członkostwa w Unii Europejskiej jest zobowiązana do dostosowania swojej polityki do polityki UE. To posłowie Ruchu Socjalistycznego, którego założycielem jest prorosyjski Vulin, złożyli w parlamencie projekt ustawy o specjalnym rejestrze agentów. Ruch Socjalistyczny pozostaje częścią koalicji rządzącej wraz z Serbską Partią Postępową.

Projekt ustawy został złożony pod koniec ubiegłego roku — podała belgradzka gazeta „Danas”. Prawo dotyczące zagranicznych agentów istnieje już w Rosji, a krytycy twierdzą, że jest ono wykorzystywane do tłumienia krytyki rządu i ograniczania działalności działaczy na rzecz praw człowieka i niezależnych mediów. Posłowie Vulina mówili o ustawie w telewizji.

„Skąd wieje wiatr”

Poseł Dorde Komlenski powiedział RT Balkan, że ustawa przewiduje sankcje finansowe, ale nie zakaz, a jedynie obowiązek jasnego określenia, kto cię finansuje, aby opinia publiczna mogła zorientować się, „skąd wieje wiatr”. „Ci, którzy nie działają z naruszeniem konstytucji, prawa i nie zagrażają interesom Serbii, nie będą podlegać żadnym sankcjom, z wyjątkiem obowiązku wskazania ich statusu na materiałach drukowanych, a mianowicie — agenta obcych wpływów” — stwierdził Komlenski.

W projekcie ustawy Ruchu Socjalistycznego, jak donosi Radio Wolna Europa, wszystkie stowarzyszenia i organizacje pozarządowe, które są w dużej mierze finansowane lub w inny sposób wspierane przez podmioty zagraniczne, są uważane za „agentów”. Podmioty zagraniczne obejmują inne państwa, ich władze, organizacje międzynarodowe i zagraniczne, zagranicznych obywateli lub zarejestrowane organizacje pozarządowe finansowane z zagranicy.

„Agent zagranicznego wpływu” obejmuje organizację non-profit, która angażuje się w działalność polityczną lub inne działania związane z postępowaniem politycznym mającym na celu podważenie demokracji, podważenie integralności Serbii, naruszenie konstytucyjnie gwarantowanych wolności i praw oraz podżeganie do nienawiści i nietolerancji narodowej, rasowej lub religijnej.

Radio Wolna Europa donosi, że kontrowersyjna rosyjska ustawa o „zagranicznych agentach” jest wykorzystywana przez rząd do tłumienia opozycji wobec prezydenta Władimira Putina poprzez rozprawianie się z organizacjami pozarządowymi, domami mediowymi i osobami, które są na celowniku rządu.

Aleksandar Vulin i Władimir Putin, Kazań, 2024 r. SEFA KARACAN / AFP

Aleksandar Vulin i Władimir Putin, Kazań, 2024 r.

Częsty gość Moskwy

Ustawa o „zagranicznych agentach”, przyjęta w Rosji w 2012 r. i rozszerzona w 2022 r., wymaga od organizacji otrzymujących zagraniczne finansowanie rejestracji. Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł w październiku, że rosyjskie prawo narusza Europejską Konwencję Praw Człowieka, ponieważ jest „arbitralne” i stosowane w „zbyt szeroki i nieprzewidywalny sposób”.

Vulin publicznie chwalił nie tylko serbskiego prezydenta, ale także całą Federację Rosyjską, na czele z Władimirem Putinem. Jako wicepremier jest odpowiedzialny za poprawę współpracy z krajami BRICS i jest częstym gościem rosyjskich urzędników. Vulin pozostaje objęty sankcjami USA za powiązania z przestępczością zorganizowaną, narkotykami i za związki z Kremlem.

Na początku 2024 r. Putin przyznał Vulinowi wysokie odznaczenie państwowe — Order Przyjaźni — za wielki osobisty wkład w rozwój i poprawę współpracy między Agencją Bezpieczeństwa i Informacji Serbii a rosyjską zagraniczną służbą wywiadowczą w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa państwa i ochrony interesów narodowych Serbii i Rosji. Wcześniej wicepremier otrzymał odznaczenie od dyrektora Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) Rosji.

Europejskie standardy

Komisja Europejska oświadczyła, że jest świadoma projektu ustawy „o zagranicznych agentach”, który został złożony w serbskim parlamencie i przypomniała tamtejszym władzom, że każdy projekt ustawy musi być zgodny z europejskimi standardami. „Przypominamy, że każde prawo kraju kandydującego do członkostwa w UE musi być zgodne z naszymi podstawowymi wartościami — podstawowymi wartościami demokratycznymi, w tym wolnością słowa i wypowiedzi” — stwierdziła w odpowiedzi służba prasowa KE.

Serbia, wraz z Czarnogórą, jest uważana za lidera w procesie akcesji do UE. Jednak zanim kraj kandydujący stanie się członkiem, musi dostosować swoje prawo, politykę, instytucje i praktyki do standardów i wymogów Brukseli. Podobny projekt ustawy znajduje się w parlamencie Czarnogóry od października ubiegłego roku.

Prezydent Serbii Aleksandar Vucić odpowiedział na pytanie dziennikarza dotyczące kontrowersyjnej ustawy, że propozycja nie została przedstawiona przez rząd, ale przez partię polityczną. „Jedna partia polityczna zaproponowała tę ustawę i gdyby rząd jej chciał, to by ją zatwierdził. Jak w każdym kraju, za każdym razem, gdy wspomina się o podobnej ustawie, niezmiennie pojawiają się ci sami ludzie. Ci, których to dotyczy, zawsze zabiorą głos. Ludzie wiedzą, kto pracuje dla obcych krajów, a kto dla swoich” — powiedział Vucić.

Prawo dotyczące „zagranicznych agentów” istnieje w Rosji i Gruzji, a jego odmiany obowiązują również w niektórych innych krajach, takich jak Białoruś i Słowacja. Z powodu tego prawa proces integracji europejskiej w Gruzji został praktycznie zatrzymany. Aktualne wydarzenia w tym kraju i prześladowania przeciwników nowego prorosyjskiego rządu doprowadziły kraj na skraj wojny domowej.