Odwieczne pytanie, czy istnieje życie poza ziemią, nadal pozostaje bez odpowiedzi. Okazuje się jednak, że proste organizmy mogą znajdować się bliżej, niż myśleliśmy.
Popularność eksploracji kosmosu rośnie z roku na rok, a badania nad możliwościami przetrwania organizmów w ekstremalnych warunkach przyciągają coraz większą uwagę naukowców. W tym kontekście niezwykle interesujące są wyniki badań zespołu naukowców z USA i Kanady, którzy postanowili zbadać potencjalne szanse przeżycia mikroorganizmów w tzw. wiecznie zacienionych obszarach Księżyca.
Mikroorganizmy w wiecznie zacienionych miejscach na Księżycu?
Badania nad przetrwaniem mikroorganizmów w PSR (permamently shadowed regions) na Księżycu są istotne dla przyszłych misji kosmicznych i poszukiwania życia w ekstremalnych środowiskach Układu Słonecznego. Mówimy tu o kraterach znajdujących się na biegunach Księżyca, które nigdy nie otrzymują światła słonecznego z powodu niewielkiego nachylenia osi obrotu naszego naturalnego satelity. W takich warunkach naukowcy postanowili sprawdzić, czy zmniejszone promieniowanie ultrafioletowe i niskie temperatury mogą pozwolić mikroorganizmom na długoterminowe przetrwanie.
Dr John Moores z Centrum Badań Ziemi i Kosmosu na Uniwersytecie Yorka, który jest głównym autorem badania, podkreśla, że prace te były inspirowane wcześniejszymi analizami przeprowadzonymi w 2019 roku przez dr. Andrew Schuergera z Uniwersytetu Florydy. Wówczas nie brano pod uwagę PSR ze względu na trudności związane z modelowaniem warunków radiacyjnych. Jednak dzięki nowoczesnym modelom oświetlenia opracowanym przez dr. Jacoba Kloosa z Uniwersytetu Maryland możliwe stało się przeprowadzenie dokładniejszych badań.
Zespół badaczy przeprowadził symulacje w dwóch kraterach PSR – Shackleton i Faustini. Są to miejsca szczególnie interesujące z naukowego punktu widzenia i potencjalne lokalizacje przyszłych misji programu Artemis. Okazało się, że warunki w tych kraterach są niezwykle sprzyjające dla długotrwałego zachowania mikroorganizmów. Chociaż nie mogą one metabolizować ani rozmnażać się w tak surowych warunkach, mogą pozostać w stanie uśpienia przez dekady, zanim ostatecznie ulegną zniszczeniu na skutek działania warunków kosmicznych.
To odkrycie ma kluczowe znaczenie dla przyszłych misji kosmicznych, szczególnie tych załogowych. NASA zdaje sobie sprawę z ryzyka związanego z przenoszeniem ziemskich mikroorganizmów na inne ciała niebieskie. Dlatego stosuje rygorystyczne protokoły ochrony planetarnej, aby zapobiec przypadkowemu skażeniu. Jednak w przypadku misji załogowych całkowite wyeliminowanie tego ryzyka jest niemal niemożliwe. Jak zauważa dr Moores, astronauci wchodzący do kraterów PSR mogą wnieść tam znacznie większą liczbę mikroorganizmów niż bezzałogowe sondy.
Mogli je tam dostarczyć ludzie
Możliwość istnienia mikroorganizmów w PSR rodzi pytanie o to, skąd mogłyby się tam wziąć. Jedna z hipotez zakłada, że mogły one zostać przeniesione na Księżyc w wyniku uderzeń meteorytów, które zawierały związki organiczne. Innym możliwym źródłem są ziemskie sondy kosmiczne, które w przeszłości rozbiły się na powierzchni Księżyca, choć większość z nich uderzała w rejony bliższe równikowi.
Przykładowo w w 2009 roku misja NASA LCROSS celowo rozbiła górny stopień rakiety Centaur w kraterze Cabeus, niedaleko południowego bieguna Księżyca, aby zbadać obecność lodu wodnego. Naukowcy nie wykluczają, że w wyniku takich misji niewielka liczba mikroorganizmów mogła zostać rozproszona w księżycowym regolicie. Oznaczałoby to, że jeżeli na Księżycu rzeczywiście znajdują się mikroby, to mogą one pochodzić z Ziemi. W takim razie czy dalej kwalifikowałyby się jako życie pozaziemskie?
Grafika: NASA