Skip to main content

Turystyka, choć w Polsce czasami niedoceniana, w wielu krajach jest jedną z głównych gałęzi gospodarki. Ciekawe atrakcje potrafią być magnesem na podróżnych, a przy okazji są źródłem dochodu dla okolicznych mieszkańców. Jedno z takich miejsc od ponad roku świeci pustkami nie ze swojej winy.

Jordania była jednym z ciekawszych kierunków, do których można było podróżować w bardzo przystępnych cenach. Kraj bardzo dynamicznie rozwinął się turystycznie głównie za sprawą tanich linii lotniczych. Do 2023 roku chętnie latały tam Ryanair i Wizz Air. Wszystko jednak zmieniło się w momencie wybuchu konfliktu na linii Izrael-Gaza. Choć Jordania nie jest w niego zaangażowana, to bardzo mocno na tym ucierpiała.
Jordania świeci pustkami. Podróżnik pokazał, jak wygląda słynna atrakcja
Jordania swoją popularność zawdzięcza przede wszystkim Petrze. To prawdziwe miasto wykute w skale, które zostało uznane za jeden z siedmiu współczesnych cudów świata, obok rzymskiego Koloseum, czy wielkiego muru chińskiego. Każdego dnia odwiedzały ją dziesiątki tysięcy osób.
Obecnie wygląda to jednak zupełnie inaczej, a całą sytuację na TikToku pokazał @snydexplores. Podróżnik na przełomie marca i kwietnia odwiedził Petrę i nie mógł uwierzyć własnym oczom. W miejscu, które normalnie tętni życiem, oprócz niego nie było w zasadzie nikogo.
W komentarzach bardzo szybko pojawiły się wpisy, że to przez to, że teraz nie jest sezon na podróże do Jordanii. To oczywiście nie jest prawdą. Ze względu na bardzo wysokie temperatury latem, to właśnie zima i wiosna są najlepszymi okresami na zwiedzanie tego kraju.
– Tu było wielu turystów. Każdego dnia 3-4 tysiące. Ale przez wojnę w Gazie jest mniej ludzi – powiedział jeden z lokalsów w nagraniu opublikowanym na TikToku. Podróżnik dodał też, że pustkami świeci nie tylko Petra, ale i okoliczne hotele. Dodajmy, że w 2023 roku to właśnie turystyka stanowiła ok. 15-20 proc. PKB tego kraju.
Jordania odzyska turystów? Ryanair przywraca połączenia z Polski
Powodem bardzo dużego spadku liczby turystów w Jordanii jest przede wszystkim konflikt Gazie. Choć kraj nie jest w niego zaangażowany, to konflikt jest na tyle blisko jego granic, że często zapadała tam decyzja o zamknięciu jrodańskiej przestrzeni powietrznej.
Z powodu konfliktu na linii Izrael-Gaza wiele linii lotniczych, w tym Ryanair, wstrzymało loty do tego kraju. Siatki połączeń są odbudowywane dopiero teraz. Z Polski można tam polecieć z Krakowa, a w letniej siatce wróciła także trasa Ryanaira z Poznania do Ammanu. Na wznowienie lotów z Polski do Jordanii nie zdecydował się jeszcze Wizz Air.