Skip to main content

Karol Nawrocki odniósł się do decyzji Donalda Trumpa dotyczącej nałożenia ceł na Unię Europejską. Kandydat PiS jest zdania, że geopolityczne napięcia oraz decyzje unijnych władz o odpowiedzi cłami odwetowymi nie sprzyjają dobrobytowi Polaków. Jego wypowiedź ostro skomentował już Rafał Trzaskowski.

– Chciałem też jasno powiedzieć, że z olbrzymim niepokojem, a tak naprawdę niedowierzaniem słuchałem tego, co mówi mój konkurent, pan Karol Nawrocki, o tym, co nam się szykuje – stwierdził w czwartek Rafał Trzaskowski w Starachowicach.
Trzaskowski nie patyczkuje się z Nawrockim. Chodzi o cła Trumpa
Jak wyjaśnił, „dlatego, że on mówił o tych cłach, które Amerykanie chcą wprowadzić na między innymi polskie towary, z wielkim zrozumieniem i z wielkim zadowoleniem, że, Amerykanie chcą wprowadzić cła na towary z Polski, co oczywiście wpłynie na nasze miejsca pracy”.
– Nie mogłem w to uwierzyć, że ktoś może w ten sposób się wypowiadać na temat ceł, które inne państwo nakłada na polskie towary, a trzeba w tym momencie zadać pytanie. Jaki interes pan Karol Nawrocki, chce w tej chwili reprezentować? Dlatego, że obowiązkiem każdego polskiego polityka jest przede wszystkim dbać o nasz, polski interes narodowy – podkreślił.

– Jeżeli cała Europa mówi, że musimy dzisiaj inwestować w przemysł nasz europejski, to jest wielka szansa dla Polski, żeby namawiać wszystkich do tego, żeby wzmacniać nasze zdolności przemysłowe – uważa kandydat na prezydenta z ramienia.
– To my powinniśmy produkować jak najwięcej, po to, żeby pokazać siłę polskiej gospodarki, żeby nasz sprzęt, służył naszym wojskom i żeby ten sprzęt sprzedawany był w całej Europie, a nawet na całym świecie – dodał.
– Naszą odpowiedzią na cła, na wojnę handlową, powinno być wspieranie naszego przemysłu, bo to nie budzi konfliktu, tylko wzmacnia Polskę i wzmacnia Europę – wskazał Trzaskowski.
O co chodzi z cłami Trumpa?
Donald Trump nałożył 20 proc. cła na Unię Europejską. W związku z tym przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała, że Europa nie pozostanie bierna na te działania i wprowadzi „cła odwetowe”.
Karol Nawrocki podczas spotkania z członkami Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce wyraził głębokie obawy związane z decyzją. – Jestem w głębokich obawach, że „cła odwetowe” UE wpłyną negatywnie na dobrobyt w państwie polskim – stwierdził.
Kandydat PiS na prezydenta dodał, że cła nałożone przez Trumpa są reakcją na geopolityczny kryzys, ale także na kryzys wewnętrzny Unii Europejskiej. – Jeśli Unia zdecyduje się na cła odwetowe, będą one miały poważny wpływ na gospodarki państw członkowskich, w tym także Polski – stwierdził Nawrocki, wyrażając przekonanie, że taki krok może negatywnie wpłynąć na dobrobyt kraju.