Od pewnego czasu spora część społeczności PlayStation uskarża się na wydajność niektórych pozycji gamingowych na next-genowych konsolach PS5 i PS 5 Pro z włączoną funkcją VRR (ang. Variable Refresh Rate). Okazuje się, że nawarstwiające się problemy to nie żadna fikcja.
Redakcja technologicznego serwisu Digital Foundry postanowiła wziąć pod lupę bolączki, o których informowało coraz więcej graczy zatapiających się przy swoich ulubionych produkcjach na konsolach PS5 oraz PS 5 Pro. Część osób stale doświadczała regularnych przycinek w konkretnych grach wideo.
Analiza wskazuje, że przyczyną problemów jest funkcja VRR (Variable Refresh Rate). To specjalna technika częstotliwości odświeżania bazująca na złączu HDMI 2.1, która odpowiadać ma za złagodzenie objawów spadającej liczby klatek na sekundę, które inicjują stuttering i charakterystyczne ścinki podczas rozgrywki.
VRR ma łagodzić spadki FPS-ów, natomiast na konsolach od Sony włączona funkcja wraz z odblokowaną liczbą klatek generuje dodatkowe problemy. Digital Foundry podało, że mniej więcej po dwudziestu / trzydziestu minutach grania przycinki występowały co ok. osiem sekund rozgrywki. Wówczas odnotować można regularne – czasem mniejsze – innym razem większe – spadki liczby klatek, co istotnie wpływa na płynność gry.
Analizy jednoznacznie wskazują, że problem występuje w konkretnych grach wideo. Do tej pory potwierdzono, iż nieprzyjemne skutki włączone VRR możecie odczuwać w:
- The Last of Us I
- The Last of Us Part II Remastered
- Diablo IV
- Hogwarts Legacy
- Elden Ring
- Resident Evil 4
- Ratchet and Clank: Rift Apart
- Marvel’s Spider-Man Remastered
- Metaphor: Refantazio
- Kingdom Come Deliverance II
Co ciekawe szereg innych gier nie przysporzył analitykom z Digital Foundry takowych problemów. Pomyślne testy przeszły m.in.: Gran Turismo 7, God of War Ragnarok czy też Immortals of Aveum.
Do tej pory Sony nie zabrało jeszcze głosu w sprawie. Póki co zaleca się najzwyczajniej wyłączenie techniki VRR podczas grania.